Wszystkie
Nowy tani tablet

Manta wypuściła nowy tani tablet który możemy zakupić już za niecałe 400żł. Czy jest on wart tych niewielkich w sumie pieniędzy? Powodem napisania tego artykułu jest fakt że wszyscy czołowi producenci mają sprzęt z tej grupy w cenach dwukrotnie wyzszych. Omawainy model czyli Manta MID04 jest wykonany średnio, pokrywająca ekran dotykowa folia nie wydaje się być za solidną. Widać że nie przylega ona idealnie do matrycy ani do rami,przynajmniej tak było w modelu który trafił mi w ręce. Sercem tej maszynki jest procesor VIA który obsługuje zestaw instrukcji ARM9. Powiem tylko że jest to już starawy procesor i nowe smartfony czy tablety korzystają z procesorów o dwie generacje nowszych. Dlatego na wstępie odpada nam część aplikacji których po prostu nie da się uruchomić. Tablet ma system Android 2.2 który na chwile obecną nie jest najnowszym. Samo działanie sprzętu i systemu jest delikatnie mówiąc nie powalające. Po kilku chwilach używania okazuje się ze powłoka dotykowa sprawia trudność, aby wybrać dany element czy uruchomić aplikację musimy mocno nacisnąć na ekran, najlepiej rysikiem. Tablet ten nie ma wbudowanej obsługi multidotyku więc klikanie kilkoma aplikacjami jednocześnie może okazać się kłopotliwe lub wręcz niemożliwe. Jeśli chodzi o przybliżanie obrazków czy stron to działa drugi palec i jest to możliwe. Ekran ma 7 cali i pracuje z rozdzielczością 800x480 pikseli. Obraz jest średniej jakości, ostrość i kontrast mógł by być lepszy. Sprzęt ten na pewno nie nadaje się do gier. Natomiast jeśli naszym celem jest surfowanie po sieci i używanie go jako komunikatora to w tej roli sprzęt ten jest ok. Sprawdzi się na przykład przy używaniu portali społecznościowych, do sprawdzania poczty czytania i oglądania zdjęć. Całkiem nieźle sprzęt ten radzi sobie także z filmami w formacie DivX i MKV aby ich rozdzielczość tylko nie przekraczała 720p. Jeśli chodzi o sam interfejs zainstalowanego tam Launchera to prezentuje się on całkiem atrakcyjnie. Programy w menu podzielone są na przejrzyste grupy. Szkoda że dla kilku aplikacji systemowych ich nazwy wyświetlają się po angielsku. Podsumowując można powiedzieć że tabletowi temu dużo brakuje do czołówki,a le przecież kosztuje on kilka razy mniej. Ale gdy nam się już znudzi standardowe zastosowanie i ściągniemy jakieś aplikacje to możemy się niemiło rozczarować ponieważ wielu z nich nie uruchomimy.

 
Macierze dyskowe

W ostatnich latach sporo się pozmieniało w gałęzi odpowiedzialnej za przechowywanie cyfrowych informacji. Zresztą nic dziwnego bo rozmiar danych jest coraz większy. Spory nacisk kładzie się tez na bezpieczeństwo danych. Dlatego też jednym z najważniejszych parametrów dysków twardych jest MTBF czyli średni czas bezawaryjnej pracy. Współczynniki te są coraz większe i wynosić może on np. milion godzin. Jeśli padnie akurat nasz dysk to mamy pecha. Jeśli mamy cenne dane to bardzo dobrym rozwiązaniem jest przechowywanie danych na dwóch dyskach. W ten sposób zabezpieczymy nasze dane ponieważ prawdopodobieństwo awarii dwóch dysków jednocześnie jest znikome. Na tym właśnie polega RAID 1. Dyski możemy też łączyć tak by zyskać jak największa przestrzeń lub jak największa wydajność. Tu zawędorwaliśmy do konfiguracji RAID gdzie dyski służą poprawieniu wydajności RAID 0 i RAID 10, pełnia funkcję zabezpieczająca przed utrata danych RAID 1,2,3,4,5. Biorąc pod uwagę ceny dysków to obecnie każdy może zbudować sobie taką macierz dzięki której jego dane będą o wiele bardziej bezpieczne. Na rynku mamy wiele rozwiązań które dopuszczają takie rozwiązanie. W nowoczesnych płytach głównych już sam chipset potrafi obsłużyć sześć kanałów SATA 6Gb/s. Daje to możliwość implementacji najróżniejszych konfiguracji macierzy. Proste modele płyt głównych pozwalają na utworzenie implementacji RAID 0,1,10. Poziomy 5 i 6 to już większe pieniądze. Dodatkowa ochronę możemy zyskać poprzez zastosowanie zewnętrznych macierzy dyskowych. Urządzenie takie zwykle podłącza się do komputera za pomocą portu USB lub eSATA. Najbardziej wygodne są jednak sieciowe serwery NAS. Mogą one być wyposażone w różną liczbę dysków zależnie od modelu. Dlatego każdy dysk oferować może inny poziom bezpieczeństwa i inną pojemność. Wszystkie większe stacje niż dwu kieszeniowe oferują RAID. Wraz ze wzrostem liczby kieszeni na dysk rośnie też liczba obsługiwanych opcji RAID. Modele czterodyskowe obsługują natywnie RAID 0,1,5 i 10. W tych najbardziej profesjonalnych znajduje się RAID 5 + Spare i RAID 6. Stworzenie sobie bezpiecznego magazynu danych nie jest już jakimś cudem, nie potrzeba do tego żadnej tajemnej wiedzy. W dyskach NAS stworzenie nawet najbardziej skomplikowanej macierzy można zrobić poprzez kilka kliknięć. Jeśli nastąpi awaria to wystarczy wymienić wskazany przez system dysk na sprawny. Cała reszta czyli odzyskiwanie przeprowadzane jest automatycznie. Wielodyskowe serwery NAS mogą kosztować nawet 10 000 zł.

 
Odzyskujemy dane cz2

Jeśli plików nie udało się odzyskać za pomocą narzędzia opisanego w poprzednim artykule to z pomocą przyjdzie nam EasyRecovery. Program ten nie jest idealny, ale sprawdza się doskonale, jako uzupełnienie innych programów. Plusem jest niewątpliwie to ze nie tylko potrafi on odnaleźć utracone pliki, ale tez je naprawić. Po uruchomieniu programu klikamy z lewej strony sekcję Data recovery. Można tu odczytać sformatowany nośnik, służy do tego opcja FormatRecovery. Gdy chcemy odzyskać tylko pojedynczy plik to interesuje nas Deleted Recovery. Program ten posiada też funkcję ratowania e-maili, jeśli została uszkodzona skrzynka programu Outlook i Outlook Express. Wystarczy, że w głównym ekranie wybierzemy opcję, EmailRepair. Potem przechodzimy do sekcji Repaired Files Folder. Ciekawym programem jest też aplikacją Recuva.  Odzyskiwanie plików jest czasochłonne, jeśli okazuje się, że na dysku nie ma tego, co szukamy to nie ma sensu tracić czasu na odzyskiwanie. Do sprawdzenia czy interesujące nas dane znajdują się na dysku warto użyć wspomnianego, dość szybkiego programu. Przeszukuje on dyski szybciej niż część konkurentów, jednak często odzyskane przez ten program pliki są uszkodzone. Program oprócz standardowych ustawień ma też opcje dla zaawansowanych użytkowników. Trybu zaawansowanego używamy, gdy kreator nam nie wystarcza, choć rzadko będzie to miało miejsce. Po uruchomieniu programu zaznaczamy by Wizard nam się nie uruchamiał. Potem katalogi do skanowania definiujemy listą z lewej strony. Ciekawym i uzupełniającym narzędziem jest Unstoppable Copier. Dzięki niemu będziemy mogli naprawić uszkodzone pliki. Bo przecież odzyskiwanie to nie tylko odczyt usuniętych danych, często są one niekompletne lub uszkodzone, czasem tak bardzo, że jaki kolwiek odczyt nie jest możliwy. Aplikacja ma sporo przydatnych funkcji, choć na pierwszy rzut oka wygląda, jako zwykły program do kopiowania plików na różne nośniki. Do odzyskiwania danych z kart pamięci polecam program mmCard Recovery. Dzięki niemu przywrócimy pliki na zewnętrznych nośnikach danych USB. W niektórych programach takich jak R-Studio można na dysku zdefiniować wirtualne obszary w którym program ma pracować. Funkcja ta znacznie przyśpieszy pracę, ale przyda nam się wtedy, gdy wiemy, w jakim regionie dysku znajdował się poszukiwany plik. Program ten daje nam tez możliwość utworzenia obrazu całego dysku. Jest to przydatne w sytuacji, gdy na dysku zaczynają się tworzyć uszkodzone sektory. W ten sposób zabezpieczymy dane przed ewentualną utratą.

 
Qubes OS

Dziś jednym z największych niebezpieczeństw, jakie nam grożą ze strony systemów operacyjnych jest bezpieczeństwo. Wynika to z samej architektury, ponieważ uruchamiane w systemie operacyjnym programy mogą mieć luki. W ten sposób hakerzy mogą zaatakować wszystkie inne programy i komponenty systemu. Wystarczy, że w danym momencie będą się one znajdowały w pamięci operacyjnej. I to właśnie skutkuje tym, że przez luki w najpopularniejszych programach przedostają się do systemu hakerzy. I tu zbliżamy się do tematu naszego artykułu, czyli systemu Qubes OS. System ten jest tak skonstruowany, że zapobiega on atakowi jednej aplikacji na drugą. System po prostu stosuje już znana od lat metodę wirtualizacji. System ten jest zbudowany przez polska programistkę. Omawiany system operacyjny każdy z nas może przetestować pobierając go za darmo z Internetu. Możemy pobrać wersję beta, która działa już całkiem stabilnie. Idea całego systemu opiera się na zasadzie bezpieczeństwo dzięki izolacji. Mówiąc bardziej praktycznie to każdy program, jaki uruchomimy działa na odrębnej maszynie wirtualnej. Jeśli na jednym komputerze korzystamy z trzech aplikacji to system uruchamia jednocześnie trzy maszyny wirtualne. Jeśli w jednej z uruchomionych aplikacji znajduje się luka to napastnik nie ma możliwości za jej pomocą dostać się do pozostałych aplikacji. Mało tego nigdzie on się nie wydostanie indziej ani do wspomnianej wcześniej innej aplikacji ani też do systemu operacyjnego. Ale to nie wszystko, bowiem na maszynach wirtualnych są także uruchamiane komponenty systemu operacyjnego. Ale jest jeszcze coś, co w znacznym stopniu powoduje, że jest to system inny niż wszystkie. Chodzi o złącze pomiędzy warstwą programową a sprzętową. Wszystkim tym w dotychczasowych systemach steruje jedno jądro. A w omawianym systemie osadzona, bezpośrednio na sprzęcie osadzona jest warstwa oprogramowania zwana hiperwizor Xen. To on zarządza maszynami wirtualnymi i pilnuje by każda działała bez kolizji z inna. W ten sam sposób można do Xen przenieść niemal wszystkie komponenty, jakie komunikują się ze światem zewnętrznym. Jedynym nie wirtualnym komponentem jest sam Xen. Mogłoby to oznaczać, że błąd w nim anulowałby wszystkie systemy wewnętrzne. Tak dla ciekawości do dam, że jego kod programowy składa się z około 100 000 wierszy a kod Windows to jakieś 10 milionów. W systemie tym występują dwa typy maszyn wirtualnych, jedne obsługują programy a inne system.

 
Ethernet

Ethernet najczęściej dziś stosowany system sieciowy (około 80% wszystkich sieci). Pierwszy system Ethernetu zbudowany przez firmę Xerox we wczesnych latach siedemdziesiątych okazał sie wielkim sukcesem. Mógł łączyć ponad sto komputerów i osiągał prędkość 2, 94Mbitów/s. Następnie DEC, Intel i Xerox stworzyli Standard 10 megabitowy. Obecnie istnieją dwie niezgodne specyfikacje Ethernetu: typ oryginalny. Ethernet i Wersja standaryzowana przez IEEE, zwana 802.3. Wszystkie karty mogą jednak być używane w obydwóch Standardach, gdyż o różnicach decydują szczegóły w oprogramowaniu sterowników, a nie w sprzęcie. Istnieje 3 Także rozszerzenie standardowego Ethernetu nazywane Fast Ethernet. Fast Ethernet pracuje z prędkością 100< Mbitów/s. Prawa Fast Ethernetu sa opisane przez specyfikacje IEEE 802.3u. Ze względu e oba Ethernet Używają takich samych protokołów, dane mogą przechodzić miedzy tymi dwoma standardami bez ich Konwersji. W Ethernecie stosuje się dwa typy kabli współosiowych (gruby i cienki Ethernet) lub skrętkę. W Przypadku grubego Ethernetu podłączenia do kabla muszą być wykonywane z użyciem transceivera Zwanego inaczej modułem MAU (Media Attachment Unit). Natomiast w cienkim Ethernecie trójniki Przymocowane bezpośrednio do karty interfejsu sieciowego łączą komputer z siecią. Instalacje cienkiego i Grubego Ethernetu maja topologie szyny zarówno w fizycznym, jak i logicznym sensie. Polaczenia przy Użyciu skrętki (ekranowanej bądź nie) maja fizyczna topologie gwiazdy (każdy komputer jest podłączony Do koncentratora), ale topologia logiczna pozostaje nadal szyna.  

 

Zasady dotyczące używania cienkiego Ethernetu: 1. Segmentów (fizycznych sieci połączonych przez wzmacniacze) może być najwyżej piec. 2. Maksymalna długość segmentu wynosi 185m. 3. Całkowita długość wszystkich segmentów wynosi 925m. 4. Do jednego segmentu można dołączyć nie więcej niż 30 komputerów, a całej sieci stacje. Wzmacniacze liczy się, jako stacje w obydwu łączonych przez nie segmentach. 5. Najmniejsza odległość miedzy trójnikami powinna wynosić 50cm. 6. Dopasowanie o wartości 50W powinno być użyte na obydwu końcach segmentu, a jeden z tych końców Musi być również uziemiony. 7. Należy używać kabla typu RG-58C/U lub RG-58A/U. Dla grubego Ethernetu reguły sa nieco inne: 1. Może być najwyżej piec segmentów. 2. Długość segmentu nie może przekraczac 500m. 3. Maksymalna długosc całego okablowania wynosi 2500m. 4. W jednym segmencie może byc tylko 100 stacji, a 492 w ogóle. Wzmacniacze traktuje sie jak wyżej. 5. Minimalna odległosc miedzy transceiverami to 2,4m. 6. Dopasowanie powinno być dołączone do obydwu końców segmentu, a jeden z nich musi być również uziemiony. 7. Długosc kabli tranceivera nie może przekraczać 50m. 8. Należy używać kabla typu RG-11. a. Token Ring - technologia sieciowa zaproponowany IEEE w 1969 roku jako potencjalny standard, jednak dopiero w 1985 roku Big Blue (IBM) oficjalnie zapowiedział Token Ring i zwiazane z nim produkty. Pierwsza wersja Token Ringu obsługiwała 260 stacji z predkoscia 4 Mbitów/s. Obecnie Token Ring jest okreslony przez standard IEEE 802.5. IBM wprowadził również wersje 16 megabitowa, która stała sie standardem realizowanym przez niezależne firmy. W Token Ringu korzysta sie tylko ze skretek (ekranowanych lub nie). Chociaż możliwe jest używanie przewodów współosiowych nie zawsze sa one niezawodne, zwłaszcza przy wiekszych odległosciach. Karty sieciowe łacza sie z kablami sieciowymi za pomoca złacz DB-9. Przewody doprowadzajace podłaczone sa do sieci przez złacza, które wtyka sie do modułu MAU. Logiczna topologia Token Ringu jest pierscien. Fizyczny rozkład Token Ringu jest gwiazda oparta na każdym z modułów MAU &#8211; moduły tworza pierscien. Reguły instalacyjne dla podstawowej sieci Token Ring sa następujące: 1. Przy okablowaniu ekranowanymi skretkami liczba stacji nie może przekraczać 260, a w przypadku standardowych przewodów telefonicznych. 2. Modułów MAU może byc najwyżej 33 (9 przy kablach telefonicznych). 3. Długość przewodu pomiędzy MAU a stacja (lub drugim modułem MAU) nie może przekraczać 50m. 4. Moduły MAU muszą tworzyć pierścień za pomocą łączenia portów RI oraz RO. W przypadku użycia tylko jednego modułu porty wejścia i wyjścia nie są potrzebne. 5. Porty RI wolno łączyć tylko z portami RO.

 
Monitoring sieci cz1

Obecnie sieci komputerowe są wszechobecne, w wielu firmach jest to serce całego systemu. Bez sieci firma nie mogłaby normalnie działać a wyciekające z niej informacje mogłyby trafić w nieodpowiednie ręce. Są one coraz bardziej rozbudowane, zawierają coraz więcej elementów, nad którymi administrator sieci musi panować. Osoba taka musi być przewidująca, odpowiada za wszystkie elementy sieci, musi zaplanować backup najważniejszych danych, cały czas musi wiedzieć, co w sieci piszczy. Za zarządzanie w sieci odpowiada SNMP, jest to powszechnie stosowany protokół. Dzięki niemu administratorzy mogą rozwiązywać problemy i monitorować działanie sieci. Sieć administrowana za pomocą SNMP składa się z trzech komponentów, pierwsze to urządzenie zarządzające, drugie to program agenta, trzeci to system zarządzający. Urządzenia zarządzane to routery, serwery, stacje robocze, drukarki, z tych komponentów zbierane są dane i analizowane. Agent przetwarza żądania protokołu, które przychodzą od menadżera. Wykonuje też procedury zdefiniowane przez system. Zentoss jest narzędziem, które ułatwi nam monitoring naszej sieci oparty właśnie o protokół SNMP. W jego skład wchodzi kilka aplikacji, które musimy zainstalować i skonfigurować.

 
Czyżby rewolucja w procesorach?


Intel w swej najnowszej technologii nad która pracuje postawił przede wszystkim na nową filozofię produkcji procesorów a właściwie ich działania. Zarówno procesor jak i karta graficzna to najważniejsze podzespoły komputera i zarazem najbardziej skomplikowane. Można tez pokusić się o stwierdzenie że karta graficzna to komputer w komputerze. Najnowsze technologie produkcji procesorów mają się oprzeć o zsynchronizowanie karty graficznej i procesora. Zarówno Intel jak AMD pracują dość intensywnie nad tym zagadnieniem i idą równo do przodu. Można powiedzieć że pierwsza z wymiennych firm jest krok do przodu. Najnowsze procesory z grafiką Intela noszą nazwę Sandy Bridge, technologia ta już na dniach powinna się znaleźć w domowych komputerach. Ale czy procesor graficzny wbudowany zwykły procesor ma szansą zastąpić standardową kartę graficzną?W jednej obudowie procesora znalazły się rdzenie CPU oraz jeden rdzeń GPU, budowa jest podobna do procesorów Nehalem. Rdzenie procesora będą miały współdzieloną pamięć L3, w posesorze znajduje się tez kontroler PCI-Express, jego zadaniem jest komunikowanie się z zewnętrznymi kartami grafiki. Oprócz tego jest tam jeszcze kontroler DDR-3. Dochodzi do takiej sytuacji że część zadań mostka północnego przejmuje procesor a sam mostek stanie się z czasem niepotrzebny. Pozycja mostka południowego z kolei wydaje się nie zagrożona ponieważ jeszcze nie wprowadza się do procesorów kontrolerów SATA czy USB. Niestety nowy procesor to po raz kolejny nowe gniazdo. To już praktycznie tradycja że wraz z wymianą procesora czeka nas wymiana płyty głównej. Co ciekawe to gniazdo od poprzednika różni się zaledwie jednym pinem, można by pomyśleć że to celowe działania. Dobra ale czy na pewno będzie szybciej? Przyśpieszono komunikację z pamięcią L3 o 30%. Dodatkowo w nowym procesorze będzie sporo nowości takich jak np. INTEL AVX. Jest to rozszerzenie funkcji jakie są oferowane przez SSE, ta technologia ma przyśpieszyć działania zmiennoprzecinkowe. Grafika w tym procesorze to nic innego jak znane już od dawna shadery które można dowolnie programować. Co ciekawe taki układ ma być ponad dwa razy szybszy od znanych serii kart HD. Reasumując na nowym procesorze będzie sobie można pograć co najwyżej w starsze tytuły bo wydajność jest o wiele gorsza niż w kartach Radeon czy Geforce. W procesorze tym znajduje się tez dodatkowy układ który ma być odpowiedzialny za kodowanie i dekodowanie filmów video.

 
Tańszy radeon HD 7950

kilka miesięcy temu odbyła się premiera nowej rodziny Radeon 7000. Zaczęło się od prezentacji najwydajniejszego jednordzeniowego HD 7970. Karta ta podbiła rynek ponieważ ma w sobie kilka nowoczesnych rozwiązań oraz potrafi oszczędzać energię mimo sporej wydajności. Szkoda tylko ze cena tej karty to ponad 2400zł. Ale obecnie AMD wypuściło tańszego Radeona HD 7950. Zastosowano w niej podkręcony rdzeń 800Mhz na 900Mhz. Radeony te maja jendka być taktowane także zegarem 1GHz a nawet więcej. Tak jak model 7970 tak i ten 7950 mają na pokładzie pamięć GDDR5 o łącznej pojemności 3GB. Jednak w tym wolniejszym am ona taktowanie 5000 a w szybszym 5500. najważniejsza różnica między poprzednikiem a tym modelem jest liczba jednostek cieniujących. W wyższym modelu jest ich 2048 a w niższym 1792. Tak jak w poprzedniku tak i w tym modelu mamy do dyspozycji technologię ZeroCore Power. Zadaniem jej przełączenie się na tryb oszczędny w przypadku przejścia komputera w tryb long idle czyli wygaszenie monitora przez system operacyjny. Radeon wraz z całą platformą pobiera około 100W a gdy monitor przejdzie we wspomniany tryb to pobór obniża się o połowę. Jeśli chodzi o wydajność to jest ona niższa o kilkuprocentowy od poprzednika przy podkręceniu karty a bez podkręcani jest ona wolniejsza o około 10%. Omawiając kartę serii 7000 nie można zapomnieć wspomnieć o poprawionej konstelacji. W kartach poprzednich była ona na mizernym poziomie, dopiero w tej rodzinie mało co można jej zarzucić. Dla wielu użytkowników i tak cena jest zaporowa bo o ile droższy model kosztował w granicach 2500 to 7950 i tak kosztuje prawie 2000. A co jeśli nie mamy tyle pieniędzy? Możemy na przykład wybrać coś z chipsetem NVIDIA. Na przykład N560 GTX. Na szczególną uwagę zasługuje wersja firmy MSI., Ta karta od tej samej referencyjnej różni się niemal wszystkim, częstotliwości taktowania zostały fabrycznie podkręcone, układ chłodzenia został wymieniony na bardziej cichy i przebudowano niemal całą płytkę PCB. Chłodzenie bazuje an trzeciej generacji układu Twin Frozr. Jest to aluminiowy radiator wyposażony w rurki heat pipe oraz dwa wentylatory. Jeśli pracujemy w trybie 2D to nie słychać żadnego hałasu ale po przejściu w tryb 3D mamy już prawie 45 decybeli.

 
Odzyskujemy dane

Ostatnio ukazało się całkiem sporo nowych programów, które mają bardzo dobrze dawać sobie radę z odzyskiwaniem plików. Jeśli nasz plik został skasowany lub uszkodzony to nie oznacza, że nic z niego nie odzyskamy. Pliki nie tylko są zapisywane na dyskach twardych, dane coraz częściej są przechowywane na kartach pamięci czy też pendrivach. Stracone dane, które były na takich nośnikach w większości przypadków można odzyskać i to w domowych warunkach. Wystarczy tylko dobrać odpowiednie narzędzia. Jeśli chcesz odzyskać pliki usunięte z jakiejś partycji a dysk działa bez problemu to skorzystaj z programu R-Studio. W programie zobaczysz napędy i wydzielone na nich partycje, klikamy interesujący nas dysk i wybieramy Open Drive Files. Potem w programie pokaże nam się dodatkowa karta, która pozwoli na zawężenie listy wyników. Obiekty są w niej wyświetlane, jako pliki i foldery. Obiekty, które są usunięte zaznaczone są czerwonym kolorem. Przyda nam się w tym miejscu proste wyszukiwanie by odnaleźć interesujący nas plik. Przed wyszukiwaniem warto odznaczyć opcję Existing files. Gdy naciśniemy przycisk Advenced to pokaże nam się jeszcze więcej filtrów, jakie możemy użyć. Pamiętaj, że jeśli plik został dopiero, co usunięty to może jeszcze nie być o tym informacji na dysku. W takiej sytuacji pomoże ponowne uruchomienie komputera i powtórzenie wyszukiwania. Gdy plik zostanie znaleziony to klikamy go i wybieramy poleceni Recover. Program ten daje nam tez możliwość przeprowadzenia zaawansowanego przeszukiwania. Stosujemy te metodę o ile poprzednia nie przyniosła żadnych efektów. Gdy się nią posłużymy to będziemy mieli pewność, że zrobiliśmy wszystko by odzyskać pliki. Zaznaczmy w tym celu dysk i wybieramy polecenie, Scan. Zwiększenie wydajności oraz skuteczności można poprawić poprzez zaznaczenie opcji Extra Search for Know File Types. Jest to nic innego jak wybranie rodzaju pliku, jaki chcemy odzyskać. Może to być format JPG o ile interesuje nas odzyskanie zdjęcia. Jeśli nie znajdziesz formatu, który cie interesuje to lepiej zrezygnuj z tej opcji. Jeśli chcesz mieć kontrolę nad skanowaniem to pozostaw podgląd aktywny. Cały proces po uruchomieniu może trwać dość długo, ważną zasadą jest też to, że każde skanowanie uzupełnia poprzednie, dlatego warto je przeprowadzić kilka razy. Po zakończaniu informacje na temat rezultatów zostaną wyświetlone w oknie programu. Warto zapisać wyniki skanowania w tym celu wybieramy Save Scan Information.

 
Bank w komórce

Dostęp do naszego konta możemy mieć poprzez Internet, ale wie o tym niemal każdy. Jednak by do tego celu wykorzystać telefon to już wie mało, kto. Przecież, jeśli mamy do konta dostęp przez Internet to nic nie stoi na przeszkodzie byśmy skorzystali z niego za pomocą telefonu. Daje nam to możliwość dokonywania operacji z dowolnego miejsca na świecie. Aby nasze konto mogło być obsłużone przez komórkę to musimy spełnić kilka warunków. Podstawowym jest to, że nasz telefon musi mieć funkcję łączenia się z Internetem. W starszych aparatach łączymy się za pomocą sieci GSM a w nowszych poprzez WiFi. Z kontem możemy połączyć się na dwa sposoby. Większość banków udostępnia specjalne serwisy, które są stworzone specjalnie dla urządzeń tego typu. Są to strony internetowe tak skonstruowane by jak najlepiej się wyświetlały na ekranie telefonu. Innym sposobem jest posługiwanie się specjalnymi aplikacjami, które zostały napisane dla smart fonów, pobieramy je ze sklepów dla swojej wersji oprogramowania. W sporej części banków zanim będziemy mogli korzystać z naszego konta poprzez telefon będziemy musieli aktywować ten rodzaj dostępu. Najczęściej polega to na zalogowaniu się poprzez Internet i wybraniu odpowiedniej opcji w ustawieniach naszego konta. Często tez musimy podać nasz numer telefonu w serwisie transakcyjnym. Z telefonu logujemy się za pomocą tych samych danych, jakich używamy przy logowaniu się z komputera. Jeśli chodzi o funkcje, jakie są oferowane prze strony przeznaczone na komórki to wszystko zależy od banku. W większość przypadków możemy sprawdzać stan naszego konta i przejrzeć otwarte przez nas lokaty czy inne produkty. W wybranych bankach mamy też możliwość zakładania lokat. Dla bezpieczeństwa aplikacje komórkowe dają nam możliwość wykonywania przelewów na numery kont, które wcześniej zdefiniujemy na stronie internetowej banku poprzez zwykłą przeglądarkę WWW. Właśnie w ten sposób działa aplikacja mBanku. Niektóre banki dają nam tez możliwość wykonywania przelewów do dowolnych odbiorców po podaniu dodatkowego kodu dostępu. O bezpieczeństwo transakcji dokonywanych w ten sposób nie powinniśmy się martwić. Dane logowania nie są też przechowywane w telefonie, musimy je podawać za każdym razem. Pamiętajmy jednak o takich samych zasadach bezpieczeństwa jak podczas korzystania ze zwykłego dostępu internetowego. Jeśli łączymy się z Internetem za pomocą WiFi to unikajmy logowania się do sieci publicznych z naszego telefonu.

 
« pierwszapoprzednia1234następnaostatnia »

Strona 1 z 4
Created by Serwery
Powered by Projektowanie stron