Linuks
Qubes OS

Dziś jednym z największych niebezpieczeństw, jakie nam grożą ze strony systemów operacyjnych jest bezpieczeństwo. Wynika to z samej architektury, ponieważ uruchamiane w systemie operacyjnym programy mogą mieć luki. W ten sposób hakerzy mogą zaatakować wszystkie inne programy i komponenty systemu. Wystarczy, że w danym momencie będą się one znajdowały w pamięci operacyjnej. I to właśnie skutkuje tym, że przez luki w najpopularniejszych programach przedostają się do systemu hakerzy. I tu zbliżamy się do tematu naszego artykułu, czyli systemu Qubes OS. System ten jest tak skonstruowany, że zapobiega on atakowi jednej aplikacji na drugą. System po prostu stosuje już znana od lat metodę wirtualizacji. System ten jest zbudowany przez polska programistkę. Omawiany system operacyjny każdy z nas może przetestować pobierając go za darmo z Internetu. Możemy pobrać wersję beta, która działa już całkiem stabilnie. Idea całego systemu opiera się na zasadzie bezpieczeństwo dzięki izolacji. Mówiąc bardziej praktycznie to każdy program, jaki uruchomimy działa na odrębnej maszynie wirtualnej. Jeśli na jednym komputerze korzystamy z trzech aplikacji to system uruchamia jednocześnie trzy maszyny wirtualne. Jeśli w jednej z uruchomionych aplikacji znajduje się luka to napastnik nie ma możliwości za jej pomocą dostać się do pozostałych aplikacji. Mało tego nigdzie on się nie wydostanie indziej ani do wspomnianej wcześniej innej aplikacji ani też do systemu operacyjnego. Ale to nie wszystko, bowiem na maszynach wirtualnych są także uruchamiane komponenty systemu operacyjnego. Ale jest jeszcze coś, co w znacznym stopniu powoduje, że jest to system inny niż wszystkie. Chodzi o złącze pomiędzy warstwą programową a sprzętową. Wszystkim tym w dotychczasowych systemach steruje jedno jądro. A w omawianym systemie osadzona, bezpośrednio na sprzęcie osadzona jest warstwa oprogramowania zwana hiperwizor Xen. To on zarządza maszynami wirtualnymi i pilnuje by każda działała bez kolizji z inna. W ten sam sposób można do Xen przenieść niemal wszystkie komponenty, jakie komunikują się ze światem zewnętrznym. Jedynym nie wirtualnym komponentem jest sam Xen. Mogłoby to oznaczać, że błąd w nim anulowałby wszystkie systemy wewnętrzne. Tak dla ciekawości do dam, że jego kod programowy składa się z około 100 000 wierszy a kod Windows to jakieś 10 milionów. W systemie tym występują dwa typy maszyn wirtualnych, jedne obsługują programy a inne system.

 
Geforce GTX260

Jest to kolejna seria kart graficznych zbudowana na chipsecie NVIDIA GeForce. Jeśli zdecydujemy się na ta kartę to pamiętajmy że nosi ona miano oszczędnej, jednak jej zapotrzebowanie jest spore. Może okazać się niezbędna wymiana zasilacza w naszym komputerze przed jej montażem. W oczekiwaniu na kolejną generację karta ta została wypuszczona by zaspokoić rynek już ponad rok temu. Karta ta powstała po usprawnieniu poprzedniej wersji. Podczas jej produkcji zastosowano zmniejszenie procesu technologicznego GPU. Dzięki temu zabiegowi obniżono zapotrzebowanie procesora graficznego na energię elektryczną, mają też one lepsze właściwości do podkręcania. Jednostka ta to następca GeForce GTX280 który był wykonany w technologii 65nm oaz GTX285 a ten już 55nm. Natomiast nas najbardziej powinna zainteresować karta GTX260 ponieważ posiada ona najlepszy stosunek jakości do ceny. Wersja Core216 jest szybsza i lepsza, do tego została ona wyprodukowana w technologii tej samej co droższa karta GTX285. Na rynku dostępne są karty z oznaczeniem SSC oznacza to że karta jest mocno podkręcona. W najnowszej edycji karta ta pracuje z jednostkami cieniowana które są szybsze o 220MHz a rdzeń 100Mhz. Natomiast pamięć karty została podkręcona o 200MHz. Mając tak podkręconą kartę osiągniemy prędkość e grach lepszą od werji 280 i porównywalną z 285 za dużo mniejszą cenę. Jeśli chodzi o pobór energii elektrycznej to będzie on mniejszy od wspomnianych modeli. Przypomnę że mowa o karcie z chipsetem GTX 260 wersja o nazwie EVGA SSC, inną wersją godną polecenia jest ta oferowana przez firmę BGG oraz TwinTech. Osiągi uzyskiwane przez nią są identyczne jak poprzedniej karty. Jeśli już zakupimy jedną z tych kart to warto dokupić do niej zasilacz który posiada min 400W mocy. Do tego musi on być wyposażony w dwa dodatkowe 6 pinowe przewody które są niezbędne do zasilania karty. Warto sprawdzić ponieważ starsza zasilacze nie mają najczęściej takich przewodów. Cena karty jest tak jak wspomniałem dużo niższa od wyższych modeli, jeśli kupimy ją u jednego z wymienionych wcześniej producentów to otrzymamy na nią 10 lat gwarancji. Dla porównania dodam że GTX285 pracuje z częstotliwością 648 MHz, 280 ma 602MHz a 260 mają poniżej 600. Kupując natomiast nowy komputer można już się pokusić o zakup nowszego modelu GeForce lub wybrać coś z oferty ATI czyli popularnego Radeona.

 
Gry a Linuks


 

Większość użytkowników Windowsa jest przekonana że na Linuksie nie można grać. Mało tego gry na komputerach są tak popularne że jest to często pierwsze pytanie jeśli proponuje się komuś zmianę systemu operacyjnego. Sporo tytułów ukazuje się najpierw na system Windows a dopiero później na Linuksa. Ale mamy do tego całkiem sporą kolekcję gier darmowych które możemy pobrać z sieci. Niektóre z nich mogą śmiało konkurować z płatnymi odpowiednikami. Spora część dystrybucji oferuje pakiety gier wraz z niezbędnymi do ich uruchomienia bibliotekami. Ale najczęściej naszej ulubionej gry tam nie ma więc musimy ją zassać z sieci Internet. W darmowych dystrybucjach Linuksa bez problemu uruchomimy sporą ilość gier i to nawet te które wymagają od komputera zaawansowanych obliczeń wykorzystywanych przy wyświetlaniu obrazu 3D. Pojawić się też może problem ze sterownikami do najnowszych kart graficznych, jednak lwia większość producentów tego sprzętu umieszcza odpowiednie sterowniki na swoich stronach. Przedstawimy tu kilak ciekawych gier którym postawiliśmy takie wymagania jak: musi być darmowa, nie jest wymagane środowisko WINE, łatwa instalacja. Wszystkie tytuły nie stawiają na pierwszym miejscu grafiki. Jeśli chodzi o WINE to jest to program rozpowszechniany na licencji GNU GPL czyli jest darmowy. Bez problemu dobierzemy odpowiedni pakiet do naszej Linuksowej dystrybucji. Wielu myli ten program z emulatorem a jest to po prostu program który obsługuje wywołania systemowe aplikacji Windows i DOS. Program działa tak że jak aplikacja sięga do jakiegoś odwołania to Wine się uruchamia i zmienia wywołanie tak by Linuks je obsłużył. Popularne tez jest inne rozwiązanie tylko że jest ono już komercyjne nazywa się Cedegi. Na stronie projektu można znaleźć informacje z jakimi tytułami nie powinniśmy mieć problemów.

W systemie Linuks mamy możliwość zagrania w gry z grupy karcianych, planszowych i logicznych. Nasz komputer w tych grach staje się naszym przeciwnikiem a my z nim usiłujemy wygrać. Kolejną grupę stanowią przygotówki, jednak w systemie Linuks nie ma ich za wiele. Kolejne są gry strategiczne które swój początek mają od gier planszowych, na Linuksa najlepszymi tytułami będą: Battle for Wesnoth oraz Freeciv. Jeśli chodzi o strzelaniny to May tu dwie grupy FPS czyli gracz widzi jak bohater oraz TPS czyli widzimy swojego bohatera za pleców.

 
OpenSUSE 11.0
Jak tylko ukazała się ta popularna wersja systemu Linuks jej dotychczasowi użytkownicy oblegali serwer ściągając openSUSE 11.0. Ci, którzy są zaznajomieni z tym systemem już na pierwszy rzut oka widzą różnice między ta wersją a poprzednią tj. 10.3. Instalator został przygotowany za pomocą QT – jest to biblioteka w wersji 4. Cała instalacja jest ładnie zrobiona nie to, co w wielu innych dystrybucjach. Wszystkie ekrany mają odcień zieleni, który jest przypisany do tej dystrybucji systemu. Ale co oprócz nowej instalacji jest zwarte w wersji 11.0? Jest tego sporo, począwszy od środowiska KDE w najnowszej czwartej wersji, poprzez przeglądarkę Firefox 3.0 Oraz mnóstwo innych aplikacji. Wszystkie one zostały wprowadzone po to by system zyskał nowych wiernych użytkowników. System ma wbudowany język polski, więc bez problemu mogą z niego korzystać użytkownicy mniej zaawansowani. W skład wersji 11.0 Wchodzą: środowiska graficzne takie, jak Gnome 2.22, KDE 3.5, KDE 4.0. Do tego Pakiet OpenOffice w wersji 2.4, Firefox w wersji 3.0, jadro 2.6.25,YaST, nowa szata graficzna. Osoby które chcą zainstalować u siebie openSUSE mają kilka metod zdobycia i zainstalowani. Instalacja znajduje się w niektórych magazynach, w sieci P2P i na oficjalnej stronie projektu. Zamawiając wersją pudełkową mamy zagwarantowane wsparcie techniczne.

 

Skąd pobrać i jaką wersję?

Pobierając instalacje z Internetu mamy do wyboru kilka wersji oprogramowania. Dostępne są obrazy płyt do instalacji lokalnej i przez sieć. Jeśli chodzi o ta pierwszą to jest ona dla osób, które nie maja połączenia z siecią. Druga opcja instalacji polega na tym, iż pobieramy mały w przeciwieństwie do poprzedniej wersji instalacji, obraz CD, który wypalamy i uruchamiamy z niego komputer. Podczas instalacji wybieramy pakiety, instalator łączy się z siecią i pobiera te, które wybraliśmy. Jest to minus dla osób korzystających z Internetu poprzez łącze TP to jest neostrady. Bowiem połączenie w ten sposób nie jest dostępne na poziomie instalacji. Instalacje dzielą się także na 32 i 64 bitowe, więc musimy dobrać wersję setupu do naszego komputera. Jak by było tego mało musimy też zadecydować czy ściągamy obraz płyty DVD czy CD., Jeśli martwisz się o wymagania, jakie postawi system sprzętowi to openSUSE nie ma ich za bardzo wygórowanych? Wystarczy nam procesor jednordzeniowy o taktowaniu min 1GH, 256 a zalecane 512 MB pamięci RAM. Instalacja zajmie na dysku nie całe 500MB, zostawiając sobie miejsce na ewentualne dodatkowe pakiety. Profesjonaliści na instalacje zalecają 3-5GB. Jeśli byśmy nie używali trybu graficznego można by te parametry bardzo okroić. Po tych wymaganiach widać, że radę z tą dystrybucją Linuksa poradzą sobie komputery nawet kilkuletnie.

Pierwsze uruchomienie

Jeśli podczas instalacji nie dokonaliśmy aktualizacji to jest to najlepszy moment na jej przeprowadzenie. Klikami na odpowiednią ikonę w zasobniku systemowym i po sprawie. Możemy dobrać odpowiednie pakiety, które mają być doinstalowane. Jeśli mamy kartę ATI to wybierzmy odpowiednie dla niej repozytorium. Dla multimediów można wybrać Pacman, są tam kodeki pomocne w odtwarzaniu MP3. Musimy zapoznać się z YaST jest to narzędzie konfiguracyjne stworzone dla openSUSE. Może działać w trybie tekstowym i graficznym. Program ten dzieli się na kilka grup: oprogramowanie, sprzęt, system, urządzenia sieciowe, usługi sieciowe, Novell appArmor, użytkownicy i zabezpieczenia, wirtualizacja, różne. Możemy tu zarządzać odpowiednią grupą instalować oprogramowanie czy też sprzęt. W grupie system ustawiamy datę czas itd. Intuicyjnie powinniśmy się domyśleć, co jest, do czego. Jednym słowem jest to zbiór wielu narzędzi zebranych w jednym miejscu. W open sus jest coś, czego nie ma w wielu dystrybucjach Linuksa, czyli instalacja za pomocą jednego kliknięcia. Mamy teraz chwilkę na pobawienie się systemem, zapoznanie się z opcjami itd. możemy zainstalować sobie chociażby trójwymiarowy pulpit z mnóstwem efektów, ubarwi on nasz pulpit.

Instalacja repozytoriów

Aby zainstalować dodatkowe repozytoria musimy uruchomić YaST i kliknać Repozytoria oprogramowania. Klikamy dalej i wybieramy interesujące nas pakiety. Możemy zainstalować serwery WWW, czy też pocztowe. Warto dodać repozytorium społecznośćiowe, przechodzimy dalej a system sprawdza aktualne repozytoria i przedstawia na ekranie ich listę. Wybieramy odpowiednie rep dla naszej karty graficznej, możemy zainstalować sobie jakieś gry. Jedną z możliwości, jaką daje system linuks jest serwer WWW, którego istniej kilka rodzajów. Szukamy pakietu apache2 i instalujemy. Jednak lepiej takie rzeczy robić z konsoli. Ja bym to zrobił tak:

apt-get install apache2

Komenda ta zainstaluje serwer wraz z potrzebnymi zależnościami. Aby go uruchomić wpisujemy /etc/init.d/apache2 start. Możemy też wpierw zainstalować aplikację sudo. Umożliwia ona uruchamianie aplikacji z uprawnieniami roota. W tym celu wpisujemy

apt-get install sudo

pod adresem http://localhost wyświetli się strona testowa apache, plik znajduje się w katalogu /var/www/ możemy go podmienić na naszą stronę www. Podobnie możemy doinstalować pakiet php, czy język python. Do wyboru mamy tez serwery ftp, pocztowe sieciowe i wiele innych.

Multimedia

Któż z nas nie lubi posłuchać muzyki czy też obejrzeć jakiś film. Opensuse nadaje się do tego doskonale. Do muzyki najlepiej użyć Amarok w formacie OGG. Jest to format otwarty czego nie można powiedzieć o MP3. Za obsługę plików mp3 odpowiednia biblioteka La-me. Musimy ją koniecznie doinstalować. Odtwarzacz ten jest bardzo zaawansowany, posiada wiele funkcji i jest idealnym odtwarzaczem muzyki, jeśli w ogóle taki istnieje. Do filmów możemy użyć odtwarzacza o nazwie Kaffeine, dodajmy też bibliotekę w32codec. Radzi on sobie z filmami na płytach DVD.Do zdjęć najlepiej uzyć Digikam. Można nią wykryć aparat cyfrowy i pobrać z niego zdjęcia, posegregować na albumy i np. ocenić. Jeśli chodzi o prace biurowe to mamy przecież openOffice w którego skład wchodzi arkusz kalkulacyjny, program do prezentacji multimedialnych i kilka innych narzędzi. Oprogramowanie to rozwija się bardzo dynamicznie i obecnie jest dostępna wersja 3.0. Dla miłośników gier w openSUSE jest też coś. Jest też repozytorium poświęcone w całości na tę rozrywkę. Dostępne są gry planszowe, platformie, logiczne i wiele innych. Jest też coś takiego jak emulator WINE warto się z nim zapoznać. OpenSUSE można też z powodzeniem stosować jako system dla grafika. Może śmiało on konkurować z najbardziej znanymi w tej branży. Chodzi tu o Gimp i Blender

 
OpenSUSE - instalacja
Mając już płytę instalacyjną (sposób na to jak ją zdobyć znajdziesz w poprzednim artykule) możemy przystąpić do instalacji. W tym celu należy z niej uruchomić komputer, trzeba mieć ustawioną odpowiednią opcję w BIOS-ie. Botowanie musi w nim być tak ustawione by komputer najpierw szukał sytemu na płycie potem dopiero na dysku. Gdy tylko instalacja zostanie uruchomiona użytkownikowi pokaże się graficzny interfejs, bardzo ładnie wykonany. Już na początku mamy do wyboru trochę opcji, pierwszą jest wybranie języka. Możemy tego dokonać naciskając F2 na klawiaturze. Do wyboru mamy kilka opcji, pierwszą jest Uruchomienie z dysku twardego, jeśli mamy windowsa to po wyborze tej opcji instalacja Opensuse zostanie porzucona i uruchomi się system Microsoftu.. My w celu kontynuowania musimy kliknąć INSTALACJA. Mamy też do dyspozycji naprawę systemu, system ratunkowy, sprawdzenie płyty instalacyjnej, test pamięci i test programowania części.

 

Najpierw określamy lokalizację i wybieramy klawiaturę, możliwości jest sporo, wybieramy opcję dla polaków, następnie akceptujemy umowę licencyjną. Następnie instalator dokonuje sprawdzenia sytemu. Kolejnym krokiem jest wybór trybu instalacji: Nowa instalacja, aktualizacja, Naprawa zainstalowanego systemu. Możemy wybrać dodatkowe moduły. Kolejny krok to wybór automatycznej konfiguracji, jeśli tego nie wybierzemy czekać nas będzie trochę ręcznego wprowadzania danych. Jest to bardzo dobry sposób dla użytkowników, którzy po raz pierwszy stykają się z Linuksem.

Kolejnym krokiem w naszej konfiguracji jest wybór strefy czasowej i nastawienie zegara systemowego. Jeśli w swoim komputerze nie mamy żadnego innego systemu operacyjnego to najlepiej wybrać Ustawienia zegara sprzętowego UTC. Ustawiamy i klikamy dalej, kolejny etap to wybór środowiska graficznego. Musimy się na coś zdecydować mamy GNOME 2.22 (Zalecam początkującym), KDE 4.0 – Nowe wydanie zwierające nowinki, których nie ma w też dostępnej wersji 3.5. Możemy wybrać też inne środowiska wybierając opcję inne. Należy wiedzieć, że wybór środowiska graficznego nie skazuje nas na korzystanie z niego non stop. Podczas pracy w dowolnym momencie możemy doinstalować inne. Jak by było tego mało to możemy mieć nawet kilka środowisk do wyboru? Każdy będzie mógł popróbować i wybrać odpowiednie dla siebie.

Kolejnym etapem jest podział dysku na partycję, jeśli mamy czysty dysk to mały problem, jeśli mamy na nim dane to musimy dwa razy się zastanowić zanim coś klikniemy. Można wybrać opcję zalecaną, system sam utworzy odpowiednie partycje. Dla chętnych eksperymentów można samemu dokonać podziału dysku. W drugiej wersji robimy sami partycję o nazwie SWAP, to tam przechowywane będą dane w momencie, gdy zabraknie pamięci ram. Ogólnie przyjęło się, że jej rozmiar powinien mieć około 2, 5 razy tyle, co mamy pamięci RAM w komputerze. Podstawową partycją jest „/" jest to główna partycja systemowa, powinna mieć od 5 do 10 GB. Wśród użytkowników przyjęło się także tworzenie partycji domowe, czyli HOME.

Po ukończeniu podziału na partycję należy wybrać dla nich odpowiedni system plików. Dla głównej i reszty ustawiamy ext3. Na partycji wymiany montujemy system XFS, jest on idealny dla partycji wymiany. Początkowi użytkownicy Linuksa zauważą, że nie ma tu partycji windowsowskich takich jak C:... W systemach z rodziny Linuksa przyjęło się oznaczać partycję w zupełnie inny sposób: sda, sda1, adb itd. Literka a oznacza pierwszy dysk a cyfra oznacza numer partycji, sdc3 oznacza trzecią partycję na trzecim dysku. W naszej instalacji czas posunąć się dalej, więc to robimy, ukazuje się okno z partycjami ( po wyborze opcji własne partycjonowanie). Proces jest intuicyjny i zalecany dla użytkowników zaawansowanych, więc lepiej za nas niech system wszystko załatwi. Po przejściu przez ten etap instalator zmusi nas do utworzenia użytkownika. Wprowadzamy nazwę, login i hasło pamiętając by nie było zbyt proste. Możemy też włączyć odbieranie poczty systemowej, użyć tego samego hasła dla administratora lub też włączyć automatyczne logowanie. Następny krok to hasło dla administratora o ile wcześniej nie wybraliśmy opcji by miał takie samo jak tworzony użytkownik. W następnym etapie potwierdzamy ustawienia instalacji, zerknijmy na partycjonowanie czy czegoś nie pomieszaliśmy, sprawdzamy opcję uruchamiania systemu, oprogramowania, sprawdzamy lokalizację, strefę czasową.

Gdy już wszystko przejrzymy potwierdzamy i zaczyna się właściwa instalacja. Na pierwszy ogień idą obrazy, czyli kopiowane są pliki KDE 4.0 I inne. Potem następuje instalacja pakietów. Odbywa się to dość szybko, więc nie trzeba czekać w nieskończoność. Następnie instalator zapisuje konfigurację, instaluje, bootloadera czyli program rozruchowy. Jeszcze kilka chwil i system zostanie przygotowany do pierwszego uruchomienia. Wyjmijmy płytę z napędu i pozwólmy załadować się bootloadrerowi. Jeśli przy instalacji wybraliśmy instalacje automatyczną to system wszystko za nas zrobi, jeśli nie to jeszcze musimy się trochę pomęczyć. Ustawiamy nazwę komputera i domeny, konfigurujemy sieć. Jeśli mamy kartę bezprzewodową za pomocą, której łączymy się z internatem nie będzie problemu z wykryciem i zainstalowaniem. Można też ustawić zaporę sieciową. Jest też możliwość korzystania z protokołów, Ipv6, można go włączyć. Jeśli chcemy łączyć się zdalnie i zarządzać systemem trzeba wybrać opcję VNC. Jednak, jeśli nasz openSUSE ma pracować, jako sprzęt domowy to nie potrzebujemy tej opcji. Kolejnym krokiem jest przetestowanie sieci. Możemy też w tym momencie ustawić aktualizację, ale może zostawmy to na później. W przeciwnym razie będziemy musieli czekać aż nowe pliki zostaną pobrane. Mając wolne łącze trochę to potrwa. Po tym procesie ukaże się powitanie i jeszcze jedna konfiguracja sprzętowa (można ją pominąć i zaufać instalatorowi). Zostaną zainstalowane drukarki, karty graficzne, dźwiękowe itd. Można też klonować instalacje za pomocą AutoYaSt, który zapamięta nasze ustawienia i później nie będziemy musieli wszystkiego wprowadzać

 
« pierwszapoprzednia12następnaostatnia »

Strona 1 z 2
Created by Serwery
Powered by Projektowanie stron
weź kredyt przez internet szybko